wtorek, 14 stycznia 2014

DIY albo hand made czy coś tworzysz?

DIY hand made

Świat oszalał na punkcie DIY, czyli Do it Yourself albo po naszemu Zrób to sam. 

Prawda jest jednak taka, że ludzie zawsze robili coś z niczego albo przerabiali stare, zniszczone czy niemodne rzeczy nadając im drugie życie. To Internet, a w szczególności świat blogowy sprawę nagłośnił.
Wszystko rodzi się z jakiejś potrzeby, do majsterkowania (no pamiętamy wszyscy - Adam Słodowy!!! :) a i mój dziadek jest świetny - zrobi wszystko) czy tworzenia własnoręcznego niezbędna jest jednak chęć i kreatywność. Nie każdy też ma potrzebę tworzenia, ale jeśli ktoś już zapałał miłością do hand made okazuje się, że wszystko może zrobić samemu i co najważniejsze po swojemu. 
Dziś sklepy oferują wszystko, wymyślają też nam potrzeby, dawniej brak pieniędzy czy towaru na półkach sklepowych "zmuszał" nasze babcie i mamy do szycia, przerabiania, a więc też i do nauki obsługi maszyny do szycia, drutów czy po prostu igły z nitką. Dorastając, chcąc mieć oryginalne ciuchy i dodatki sama metodą prób i błędów lub pod okiem mojej babci uczyłam się szycia i tworzenia. 
I tak to tworzenie trwa do teraz. 
Czy DIY ma jakieś granice? Dopóki do tworzenia wystarczy sam pomysł i materiały, które każdy z nas ma w domu jest to kreatywna zabawa. Z czasem pojawia się myśl, że swoim talentem i pomysłami można podzielić się z innymi - powstają rzeczy dla rodziny i znajomych, gdy okazuje, że się podoba i działa i funkcjonuje! to kolejnym krokiem jest myśl - a może ktoś to kupi?! Rzeczy tworzone samodzielnie są bardzo pracochłonne i dokładne - to nie jest masowa produkcja, to wysoka jakość i 100% rzetelności, a także bardzo często bezcenna (niestety) praca...
Postanowiłam podzielić się z Wami moimi pracami i inspiracjami więc będę tu podrzucać tutoriale. Szkoda, że dni nie są dłuższe... ale damy radę :) Na razie dla przypomnienia: słomkowa bransoletka :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz